„Dar Pomorza” jeszcze piękniejszy po remoncie

Dodano 17.11.2019

Wymiana blach poszycia, remont sygnalizacji pożarowej, naprawa masztów oraz malowanie
ornamentów na dziobie. W poniedziałek, 18 listopada ikona Gdyni i jeden z najpiękniejszych
oddziałów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku wybiera się na dwutygodniowy remont do
Gdańskiej Stoczni „Remontowej”.

„Dar Pomorza”, który w tym roku skończył 110 lat, to gdyńska wizytówka i jedno z najchętniej
odwiedzanych miejsc turystycznych na całym Pomorzu. W tym roku „Białą Fregatę” odwiedziło
125 605 turystów. - Chcemy utrzymać ten dobry wynik i nadal móc udostępniać naszą jednostkę
zwiedzającym. Dlatego przekazujemy statek w dobre ręce Gdańskiej Stoczni „Remontowej”, gdzie
zostaną przeprowadzone konieczne prace konserwacyjne – mówi dyrektor NMM, dr Robert Domżał. -
Podstawą zabiegów remontowych jest konieczność uzyskania Karty Bezpieczeństwa wydanej przez
Urząd Morski w oparciu m.in. o Orzeczenie Techniczne Polskiego Rejestru Statków. Wymagania
Urzędu Morskiego są związane z koniecznością zapewnienia bezpiecznego postoju jednostki przy
gdyńskim Nabrzeżu Kapitańskim oraz bezpieczeństwa znajdujących się na pokładzie statku
pracowników i zwiedzających.

Podczas ostatniego remontu w 2015 roku na „Darze Pomorza” naprawione zostały m.in. reje, jeden z
masztów i olinowanie, a na pokładzie zainstalowana została iluminacja. Podczas tegorocznego
remontu oczyszczone oraz pomalowane zostaną podwodne fragmenty kadłuba, wymienione będą
blachy poszycia, pomalowane zostaną ornamenty na dziobie i rufie, wykonany będzie remont
monitoringu, a także remont elementów mechanicznych: pomp, zawiasów, sygnalizacji pożarowej.
Prace na „Darze Pomorza” będą kosztowały w sumie ponad 969 tys. złotych brutto.
- Kiedy za dwa tygodnie „Dar Pomorza” powróci na nabrzeże będzie na pewno bezpieczniejszy, a
jego zwiedzanie będzie dla naszych gości bardziej komfortowe – mówi Robert Domżał – Po pracach
remontowych na Stoczni, mamy zamiar też sprawić, aby statek prezentował się jeszcze piękniej, ale to
na razie niespodzianka, którą mamy nadzieję niedługo ogłosić.

Spełniamy marzenia na „Darze Pomorza”

Holowanie „Daru Pomorza” na stocznię to moment historyczny dla statku i wyjątkowe wyzwanie.
Dlatego w tym szczególnym dniu żaglowiec będzie miał dwóch dowódców. Jak zwykle nad

bezpieczeństwem statku oraz osób znajdujących się na jego pokładzie będzie czuwał pan kapitan
Zbigniew Nadolski, komendant Daru Pomorza, ale tego dnia jego zastępcą będzie sześcioletni
Nataniel Kobierowski - niezwykły młody człowiek i wielki pasjonat żeglarstwa. Chłopiec jest jednym
z podopiecznych fundacji „Mam Marzenie”, która pomaga spełniać marzenia i pragnienia bardzo
chorych dzieci.

Nataniel jest jedyną osobą na świecie, która zmaga się z mutacją genetyczną EVL. Objawami tej
mutacji jest wiele dolegliwości m.in padaczka lekooporna, Mózgowe Porażenie Dziecięce, ataksja
móżdżkowa, autyzm, upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym. Nataniel choruje także na
hipoglikemię, niemiarowość zatokową serca, niedosłuch, astmę krótkowzroczność, nadwzroczność,
astygmatyzm, małopłytkowość i niedoczynność tarczycy.

Pomagamy spełnić marzenie Nataniela, który pragnie stanąć za sterem naprawdę dużego statku, a
takim bez wątpienia jest „Dar Pomorza”, najstarszy żaglowiec w Polsce. Spełnienie tego marzenia nie
byłoby możliwe bez wsparcia Urzędu Morskiego w Gdyni oraz Polskiego Rejestru Statków –
instytucji z którymi Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku współpracuje od lat i na których
życzliwość mogliśmy w tak szczególnym dniu liczyć.

Fotografia: Paweł Jóźwiak/ Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku.
„Dar Pomorza” nocą- front żaglowca z widokiem na Gdynię